To taki durny dzień w miesiącu
kobiety, gdy wszystko jest szare i płaskie i chce się wyłącznie
wejść do łóżka, albo do szafy i nie słuchać nikogo, nic nie
mówić. Trzeba go po prostu przetrwać.
Do kompletu jest brzydko za oknem.
Złość czuję nawet w żołądku,
mięśnie odpowiedzialne za uśmiech się wyłączyły.
Nic dzisiaj nie smakuje, bo złość
zabarwia potrawy na gorzko.
Staram się omijać ludzi, by nie psuć
im humoru swoją osobą, bo po co?
Dlaczego nie mogę być tak radosna, jak moja psica? Ona nie miewa złych dni, ale może dlatego, że jest wysterylizowana...
Dlaczego nie mogę być tak radosna, jak moja psica? Ona nie miewa złych dni, ale może dlatego, że jest wysterylizowana...
Pójdę do ogrodu, wykopię dołek,
położę się w nim i nakryję liśćmi.
Może nikt mnie nie zauważy?
Tak, wiem! Jutro będzie lepiej i będę
wesoła. Będę tryskać radością i miłością do świata.
Ale to będzie jutro.
Dzisiaj jest fu fu...
mika.k :-(
.jpg)
Mikaaa! :) będzie dobrze, sama o tym wiesz. Wypij Kochana gorące kakao, zdjedz sama całą tabliczkę czekolady i zaszyj się w kącie z grubym kocem i dobrą książką! :) Niech teraz jakiś autor będzie dla Ciebie taką chwilką jaką Ty jesteś dla nas! :)
OdpowiedzUsuńNo właśnie Mikaa !!!:) Zgadzam się z poprzedniczką ,ojj te dni niech szybko mijają...
OdpowiedzUsuńJeśli chcesz, mogę przyjechać i Ci dokopać. Jeśli chcesz, mogę przyjechać i Cię przytulić. Jeśli chcesz, napiję się z Tobą wina. Jeśli chcesz, możemy pomilczeć albo pogadać o wszystkim i niczym.
OdpowiedzUsuńEj, hormony od Miki, chcecie pogadać ze mną?
Pozdrawia hormon dojrzewający Maleficent.
Bidulka!Kocyk,czekolada,termofor albo kot,komedia romantyczna (jeśli czytanie się przejadło)i trochę wina!
OdpowiedzUsuńZ ksiązek polecam"Łopatą do serca"Marty Obuch,a z filmów "She".
l_b
Kochana, olej dzisiaj bloga (chyba, że działa jak ciepłe kakao) bierz dobrą, tradycyjną, papierową książkę i pod kołderkę i poprawiaj sobie humor :), Jutro tak, będzie lepiej a dzisiejsze fu fu odczyniaj czymś co wiesz, że Ci sprawi frajdę...
OdpowiedzUsuńUwaga,szykować insulinę i gorzką kawę:
OdpowiedzUsuńhttps://www.facebook.com/photo.php?v=10151778690637576&set=vb.32799215298&type=2&theater
1000% cukru na pocieszenie!
l_b
Mika, miękki ciepły kocyk (żeby było błogo), dobra książka (na poprawę humoru), słuchawki w uszy i ulubiona muzyka (ewentualnie stopery), kubek herbaty z rumem (jako znieczulacz) i trzeba spróbować to przeżyć. :)
OdpowiedzUsuńA do jutra wcale nie jest daleko.
M.G.
Dzięki.
OdpowiedzUsuńOdchodzi durny kosmacz w pizdu :-)
No i dobrze bo normalnie już myślałam, że jakaś morowa zaraza zapanowała na "moich" blogach :)
OdpowiedzUsuńA w Japonii maja w tem weekend swieto penisa!
OdpowiedzUsuńTak se wkleję żeby nie było:
http://nawsiwjaponii.blogspot.jp/2014/04/swieto-rozowego-czlonka-meskiego-czesc-1.html
l_b
A kiedy jest święto cipki???
UsuńWedług tej felietonistki były w Walentynki.
Usuńhttp://pismozadra.pl/felietony/barbara-w-lewicka/507-swieto-waginy
a poza tym Wawie chyba były kiedyś organizowane Dni Cipki. Nie wiem czy są. Chyba 3 razy były zorganizowane.
Dlatego to jest tylko jeden jedyny powód z którego się cieszę, że ten babski hormon mnie omija.
OdpowiedzUsuńA tak to już pewno za późno na moje pocieszenia, bo to już dzisiaj jest jutro ale dołączam się do naszej Wiedźmy, też mogłabym przyjechać i się z kosmaczem rozprawić! ;)
Weź mi nie mów, że przed okresem nie jest Ci smutno, nie bolą Cię cycki i nie masz parcia na barszcz czerwony!
UsuńWłaśnie go wychlałam pół litra.
Jeśli jeszcze nie dopadł Cię hormon, to nie licz na to, że Cię ominie.
Masz jajniki - przygotuj się na jego atak!
Dorwie Cię i nie ma sensu z nim walczyć. Dobowy dół hormonalny gwarantowany!
Natura się kłania :D
Nie jest mi smutno. Cycki nie bolą i nie mam parcia na barszcz czerwony. :D
UsuńRaczej chodzę wściekła i mogę mordować za krzywo zasłoniętą firankę, a nie daj Bóg ktoś się do mnie odezwie ;D
Zamiast barszczu to słodycze. Wpycham je do buzi garściami i gdybym mogła to pewnie i do uszu też bym sobie wkładała, żeby się zapchać nimi. ;D
Bardziej chodziło mi o to, że Matka Natura nie kocha mnie i omija. Raz na kilka miesięcy przychodzi okres, a i nawet takie charakterystyczne zachowanie zanika. Bo wcześniej bóle miałam niesamowite, a cycki to jak dwie bańki co strzelą od jakiekolwiek dotyku. Teraz już nic. i agresja przemija ;c
A! Przypomniało mi się!
Nie smuciłam się nigdy, ale byłam nad wyraz uczuciowa w tych dniach. ;D
Kiedyś rozryczałam się przy reklamie karmy dla psów, bo takie piękne kolory tam były. Albo jak zobaczyłam w tv kamienie na dnie oceanu. To się wzruszyłam, że hej ;D